Ten film był dla mnie w pewien sposób osobisty ponieważ sam dawno temu ćwiczyłem. Zależało mi przede wszystkim na bardzo rzetelnym przygotowaniu, przemyśleniu i podejściu do całego procesu. Poniżej krótko pokazuję, jak wyglądała praca nad materiałem – od rozmów wstępnych po finalny montaż. Zapraszam na treningi👇
https://sopot.karate.pl/
Rozmowa i zrozumienie potrzeb
Projekt rozpoczął się od rozmowy z przedstawicielami Akademii Karate Tradycyjnego. Jej celem było zrozumienie:
- czym jest akademia i jakie wartości reprezentuje,
- do kogo kierowany jest film,
- jaki klimat i przekaz powinien mieć gotowy materiał.
Ta rozmowa pozwoliła określić kierunek filmu i uniknąć przypadkowych decyzji na późniejszych etapach.

Plan i przygotowanie
Na podstawie ustaleń powstał wstępny plan i zarys filmu – bez nadmiernych detali, ale z jasno określoną wizją. Równolegle trwały poszukiwania odpowiedniej muzyki, która miała wspierać obraz i budować spokojny, refleksyjny klimat.

Realizacja nagrań
Zdjęcia odbywały się podczas regularnych zajęć Akademii:
- nagrania wideo i dźwięku w godzinach 17:00–21:00,
- rejestracja naturalnego przebiegu treningów,
- skupienie na autentyczności, bez inscenizacji.
Po zakończeniu zajęć zrealizowany został wywiad, który trwał do późnych godzin wieczornych.

Materiał i selekcja
Po zdjęciach nastąpiło:
- zgranie i zabezpieczenie materiału,
- przegląd wszystkich ujęć,
- wybór fragmentów najlepiej pasujących do planowanej narracji.

To etap wymagający czasu i cierpliwości, ale kluczowy dla spójności filmu.

Montaż i postprodukcja
Montaż odbywał się w profesjonalnym programie i obejmował:
- selekcję i łączenie ujęć,
- budowę rytmu i struktury filmu,
- podstawową korekcję kolorów oraz przejścia między scenami.
Przez cały proces ważne było trzymanie się pierwotnej wizji i filozofii filmu.


Podsumowanie
Choć gotowy film jest stosunkowo krótki, jego realizacja wymagała:
- przygotowania,
- długiego dnia zdjęciowego,
- pracy z dużą ilością materiału,
- wielu decyzji na etapie montażu.
Ten projekt był dla mnie cennym doświadczeniem i powrotem do wczucia się w ducha dojo. Jeśli interesuje Cię podobny materiał lub chcesz porozmawiać o swoim pomyśle – zapraszam do kontaktu.
